spot_img


Papadopulos: „Wdowczyk pokazuje nam rozwiązania taktyczne”

Nowy napastnik Piasta Gliwice udzielił wywiadu.

– Musimy robić wszystko na treningach i to przełamać. Jakikolwiek pozytywny rezultat w kolejnym meczu bardzo nam pomoże, ponieważ nasze wyniki i straty bramek w doliczonym czasie są bardzo demotywujące. To jest jednak piłka nożna… Teraz to kwestia charakteru, który musimy pokazać w następnym spotkaniu – mówił Michal Papadopulos, który wypowiedział się na temat sytuacji Piasta oraz najbliższego spotkania ze Śląskiem Wrocław.

Jaka atmosfera panowała w szatni po spotkaniu z Wisłą Kraków?
– Nasze nastroje nie były dobre, to na pewno. Kolejny raz straciliśmy bramkę w ostatnich minutach, więc byliśmy bardzo rozczarowani… Przegrywaliśmy 0-1, ale udało się doprowadzić do wyrównania, więc warto było utrzymać ten remis, bo w naszej sytuacji każdy punkt jest ważny.

To dla Piasta szósta porażka z rzędu. Byłeś kiedyś w takiej sytuacji?
– Do tej pory nie przeżywałem takiej złej passy. Najgorsze dla mnie jest to, że o tych porażkach zadecydowały ostatnie minuty. Takie przegrane bolą najbardziej…

Co zrobić, aby odwrócić tę sytuację?
– Musimy robić wszystko na treningach, aby jak najlepiej przygotować się do spotkania i w końcu się przełamać. Jakikolwiek pozytywny rezultat w kolejnym meczu bardzo nam pomoże, ponieważ nasze wyniki i straty bramek w doliczonym czasie są bardzo demotywujące. To jest jednak piłka nożna… Teraz to kwestia charakteru, który musimy pokazać w następnym spotkaniu.

Robisz coś, żeby to wyrzucić z głowy czy cały czas o tym myślisz, nawet w domu?
– Jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, że nie przynoszę piłki nożnej do domu. Myślę o tym, gdy jestem na stadionie i staram się z tego uczyć i wyciągać wnioski, żeby kolejnym razem się nie powtórzyło. Gdy jestem w domu to futbol schodzi na drugi plan… Mam żonę, dziecko, więc muszę być pozytywnie nastawiony do życia. Jakbym był wypełniony negatywnymi uczuciami to później przeniósłbym to szatni i byłoby gorzej. W tej sytuacji bardzo ważne jest optymistyczne nastawienie.

Wracając do meczu z Wisłą – byłeś jedynym napastnikiem w meczowej osiemnastce…
– Wiedziałem, że jestem jedynym nominalnym napastnikiem, ale gdyby moja gra się nie spodobała trenerowi lub doznałbym kontuzji, to ktoś musiałby mnie zmienić…

Dla ciebie to trudna sytuacja, gdy wiesz, że nie masz zmiennika?
– W ogóle o tym nie myślę i po prostu wykonuję swoją pracę. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby pozostali napastnicy byli w pełni sił. Maciek Jankowski jest już przygotowany do meczu, z kolei Łukasz Sekulski nie będzie mógł grać. Bardzo dobrze się z nim rozumiem i to ogromna strata dla drużyny, że doznał takiego urazu. Wierzę jednak, że szybko wróci do zdrowia.

W rolę napastnika wcielił się Gerard Badia, który strzelił gola… Miałeś przy tym swój udział.
– Tak, to prawda. Nie zdobyłem bramki, więc cieszy mnie to, że taką akcją mogłem pomóc zespołowi. Niestety nie przeniosło się to na punkty…

Do Piasta przyszedł Dariusz Wdowczyk. Co możesz o nim powiedzieć i jak wygląda jego współpraca z zespołem?
– Mamy dużo treningów, podczas których trener pokazuje nam swoje rozwiązania taktyczne. Na razie wszyscy się tego uczymy i wyciągamy wnioski z poprzednich spotkań. We wtorek mieliśmy analizę spotkania z Wisłą Kraków – szkoleniowiec zwrócił uwagę zarówno na pozytywne, jak i negatywne rzeczy.

Jak wyglądały wasze przygotowania do spotkania ze Śląskiem Wrocław?
– Póki co, skupiamy się na sobie i na poprawie własnej gry, a temat Śląska przyjdzie później. Wideoanalizę ich występów dopiero przed nami.

źródło: GKS Piast Gliwice

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI