Piast ocenia nowych zawodników. Kto zawiódł?

Sztab szkoleniowy Piasta Gliwice latem poszerzył wachlarz personalny o ośmiu zawodników.

Niektóre transfery były bardziej udane, inne mniej. Ogólnie letnie transfery, jak na razie, można ocenić, jako przyzwoite. Zdecydowanie wyróżniającą się postacią spośród wszystkich letnich transferów jest Damian Zbozień. Wypożyczony z Legii Warszawa defensor stanowi o sile gliwickiej obrony i aż trudno wyobrazić sobie, ile wynosiłby deficyt bramkowy, gdyby nie Zbozień. Co więcej – Legia nie zgłosiła chęci sprowadzenia obrońcy na Łazienkowską w zimowym okienku transferowym, co oznacza, że piłkarz pozostanie w Gliwicach co najmniej do końca sezonu.

Kolejnym dobrym ruchem kadrowym było zakontraktowanie Mateja Izvolta. Słowak wyparł z pierwszego składu zdawałoby się niezastąpionego Pavola Cicmana i kilkukrotnie zapewnił gliwiczanom punkty. Nie można też zapomnieć o znakomitym trafieniu, jakie zaliczył podczas batalii z Ruchem Chorzów, gdzie z woleja umieścił futbolówkę w okienku bramki „Niebieskich”.

Trzecim krokiem „na tak” był Paweł Oleksy. Wypożyczony boczny obrońca ogólnie mógł zaliczyć rundę do udanych. Miał lepsze i gorsze spotkanie, ale generalnie – zrobił dobre wrażenie. Ten piłkarz również nie wróci zimą do swojego klubu.

Nieco gorzej ma się sytuacja Jana Polaka. Czech, mimo wielu występów w pierwszym składzie, popełniał błędy.

Oczywiście, nie można winić tylko jego za słabą postawę bloku defensywnego w jesiennych zmaganiach ligowych, ale obrońcy brakuje jeszcze pewności siebie w niektórych boiskowych interwencjach.

El Mehdi Sidqy został zakontraktowany z myślą o wzmocnieniu defensywy. Wyszło z tego niewiele, bo Marokańczyk okazał się być tylko silny. Nie można odmówić mu zaangażowania i woli walki, ale żeby faktycznie stworzyć linię obrony nie do sforsowania, wraz z kolegami musi poświęcić na treningach jeszcze wiele czasu nad wymiennością pozycji i zgraniem.

Adrian Sikora miał być niespodzianką, po tym jak okazał się być „niewypałem” w Podbeskidziu Bielsko-Biała.

W Gliwicach jednak też zbyt wiele nie pokazał, mimo ewidentnego zaangażowania w każdej ze spędzonych na murawie minut. Choć miał wkład w awans do dalszej fazy Pucharu Polski, zabrakło jeszcze kilku trafień ligowych, żeby zostawić po sobie dobre wrażenie. I niewiele zmienia strzelony gol w meczu z GKS-em Bełchatów – bądź co bądź – czołowym kandydatem do spadku z ekstraklasy w tym sezonie.

Transfery Jakuba Szumskiego i Jakuba Świerczoka nie podlegają ocenie, gdyż pierwszy nie może nawet podjąć rywalizacji z Dariuszem Trelą, a były napastnik Polonii Bytom zaraz na początku swojej przygody z Piastem wyjechał na mecz kadry narodowej reprezentacji piłkarskiej i zerwał więzadło krzyżowe w kolanie.

(piast-gliwice.eu)
spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
młodyPG
młodyPG
9 lat temu

Polak i Sidki baj baj!

Anonimowo
Anonimowo
9 lat temu

Piaście nie wolno Ci sprzedać Darka Treli!!!!!!!!!

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI