Wychowanek Piasta, Radosław Murawski, zdobywa bramkę w 94. minucie i zapewnia swojej drużynie 3. miejsce w tabeli.
Dzisiejszy mecz pomiędzy trzecią a czwartą drużyną tabeli był nie tylko walką o kolejne ligowe punkty, ale co ważne batalią o trzecią lokatę w T-Mobile Ekstraklasie. Lepiej w spotkanie weszli goście, którzy po trafieniu Stevanovica objęli prowadzenie w 16. minucie i taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy. Zgromadzeni na trybunach gliwiccy kibice jeszcze nie wiedzieli, że druga odsłona przyniesie prawdziwe dramatyczne zwroty akcji.
Po zmianie stron, kibice wciąż oglądali toczone w szybkim, dynamicznym tempie spotkanie. Obie drużyny były wyraźnie nastawione na atak, co świetne ilustrowała liczba bramkowych okazji.
Realizacja: Łukasz Fedorczyk
W 51. minucie, po falu w polu karnym na Oleksym sędzia wskazał na 11. metr, a pewnym egzegutorem okazał się Ruben Jurado.
6 minut później sam na sam z Gikiewiczem wyszedł Oleksy, który zachował zimną krew i podwyższył na 2:1. 75. minuta ponownie przyniosła gola dla wrocławian, a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Stavanovic, pokonując Trelę z rzutu karnego. Ponadto boisko musiał opuścić Paweł Oleksy, który otrzymał czerwony kartonik.
Trener Piasta, Marcin Brosz, zdjął z boiska Rubena i wprowadził obrońcę Damiana Zbozienia. W 88. minucie na murawie pojawił się wychowanek Piasta, Radosław Murawski, który został ciepło powitany przez kibiców. Chwilę później odwdzięczył się i strzelił piękną bramkę, która dała Piastowi zwycięstwo.
Bardzo słaby mecz rozegrał napastnik Piasta, Marcin Robak, który zmarnował kilka sytuacji na zdobycie bramki. Na pochwałę zasługuje postawa Mido, Rubena, Oleksego, Izvolta, Treli oraz Cicmana.
Zobacz zdjęcia
(fot. Adam Ziaja)
[nggallery id=120]





