Pijany student prawie utopił się w… rowie melioracyjnym

To wydarzyło się dziś rano. Była godzina czwarta z minutami, gdy do policjantów zadzwonił młody mężczyzna. Prosił o pomoc, bo… siedział w wodzie i nie potrafił wyjść.

Co ciekawe, młodzieniec nie miał pojęcia, gdzie dokładnie się znajduje. Wiedział tylko tyle, że jest studentem, przyjechał do Gliwic z Rybnika na studenckie igry i, jak twierdził, wpadł do Kłodnicy. Stromy, śliski brzeg rzeki skutecznie go ponoć uwięził. Oficer dyżurny łatwego zadania nie miał, bo nie mógł uzyskać od młodego człowieka żadnej konkretnej informacji co do miejsca przebywania. Wypytując o szczegóły, poznał za to, że wzywający pomocy znajduje się w pewnej niedyspozycji… Jego percepcję i zdolność oceny sytuacji skutecznie zaburzył wypity wcześniej alkohol…

Student był przerażony, było mu zimno, bał się, że utonie. Nie znał też kompletnie naszego miasta. Policjanci natychmiast ruszyli do akcji ratowniczej, zaczęli przeszukiwać brzeg rzeki, wypatrywać człowieka. W tym samym czasie przeczesywano inne obszary miasta, w tym miejsca przyległe do lotniska.

Minęła godzina. Do sklepu przy jednej ze stacji benzynowych w rejonie Rybnickiej wszedł półprzytomny, ociekający wodą młody człowiek. Okazało się, że to bohater akcji. Prawdą jest, że o mało się nie utopił. Jednak nie w Kłodnicy, a… rowie melioracyjnym w rejonie lotniska. Dwudziestolatka przekazano wezwanej na miejsce rodzinie.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
wygryw
wygryw
8 lat temu

mogl zdechnac, jedno smiecia mniej

Nick
Nick
8 lat temu
Reply to  wygryw

A Ty smieciu, jeszcze zyjesz ?!

Pol
Pol
8 lat temu

Dobre 🙂

bullik
bullik
8 lat temu

hahaa no właśnie studenci. To jak on sobie ma potem w życiu poradzić. żenua ! i wstyd

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI