spot_img

Tak w październiku parkowali „mistrzowie”. Zobacz zdjęcia

Straż miejska z Gliwic kolejny raz publikuje zdjęcia fatalnie zaparkowanych samochodów.

– Jesień w pełni, zima zbliża się wielkimi krokami, a nasi mistrzowie parkowania wzbogacają nasze przepełnione już archiwum straży miejskiej w Gliwicach. W październiku najbardziej kreatywni parkujący pozostawiali swoje pojazdy: blokując chodnik, blokując wyjazd czy na zakazie zatrzymywania się – mówią strażnicy.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Faktycznie – mistrzowie. Tylko szkoda, że straż miejska i policja zajmują się głównie łowieniem takich mistrzów, a jak człowiek zadzwoni i poprosi o pomoc, to czeka około godziny… i jeszcze czasem z tej pomocy nic nie wynika. Przykład? Na klatce schodowej leży obsikany menel, który po drodze zwymiotował na schody. Reakcja? Wyprowadzają go z klatki i odjeżdżają, co by im tapicerka nie przesiąknęła uryną. No to chłop idzie do klatki obok i robi to samo, bo nie ma gdzie się podziać. Ciekawe, kiedy straż miejska zacznie krążyć po mieście i wyłapywać ludzi z psami, którzy nie posprzątają kupki z trawnika, żeby wlepić mandat. Swoją drogą, nawet jak posprzątasz, to potem niesiesz woreczek z zawartością przez kilkaset metrów, bo śmietników albo nie ma, albo są zamknięte w „klatkach”, żeby przypadkiem człowiek z bloku obok swojego woreczka nie podrzucił, nawet jeśli to ta sama spółdzielnia/wspólnota.

  2. Czy aby nie za dużo tych znaków zatrzymywania się?! Często ustawionych w miejscach, gdzie stojące auto niczemu i nikomu nie wadzi i gdzie ostatecznie wystarczyłby zwykły zakaz postoju…, taka gliwicka maszynka do uprzykrzania zycia kierowcom i „trzaskania” mandatów?
    Co innego z zastawianiem wjazdów, przejazdów, chodników i ścieżek rowerowych – tu niekiedy wprost jawna granda się panoszy.

  3. Straż miejska w Gliwicach to kutasy które karaja mieszkańców za parkowanie pod własnym domem a zarząd dróg miejskich to kolejne szmaty ograniczające parkowanie i kasowanie za parkowanie w wyznaczonych miejscach, Gliwice przyjazne mieszkańcom haha., banda mafia nastawiona na zyski finansowe za mandaty.

  4. W sumie, to i tak bym zlikwidował SM, tylko wydatek dla miasta, ewentualnie zlikwidował bym im pojazdy służbowe, max 1 zostawil by troszkę kilometrów pieszo porobili.

  5. Proszę przyjrzeć się ul. Rybnickiej. Poprawiono, tzn. przeniesiono miejsca parkingowe, by wjazd był bezpośrednio z ulicy. To przecież kosztowało budżet miasta. I co, „miszczowie” dalej parkują na chodnikach, jeżdżą chodnikiem od nr, powiedzmy 25 aż do ul. Bajana. Parkują tam gdzie pozostawiono miejsce na zieleń. To nr parzyste od byłej Adrii wzwyż. Straż miejska lub policja w ogóle nie reaguje. Jak przejeżdżają koło „białego domu” w dół, udają, że nic nie widzą. Żałosne to wszystko.
    Owszem jest tego toczącego się złomu i trzeba gdzieś stanąć lub pojeździć chodnikiem dla pieszych, bo tak wygodniej. Jednak kto dopuscił do ruchu drogowego to „złomowisko”.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI