To będzie ogromny zbiornik retencyjny w Gliwicach. 662 drzewa do wycinki?

Prezydent Gliwic Adam Neumann chce budowy zbiornika retencyjnego, ale mieszkańcom ten pomysł się nie podoba i protestują. Chcą konsultacji.

„Zwracamy się z apelem o wycofanie przetargu dotyczącego „Budowa zbiornika retencyjnego na Potoku Wójtowianka (DOA) w Gliwicach” w formie, która została zaprojektowana przez Firmę projektową z Poznania: Biuro Projektów Wodnych Melioracji i Inżynierii Środowiska BIPROWODMEL Sp. z.o.o. Głównym i bezsprzecznym powodem jest to, że dokumentacja budowlana i wykonawcza została ujawniona 10 marca 2020 r. bez logicznego uzasadnienia celu powstania takiego i w takim miejscu zbiornika oraz bez żadnej konsultacji społecznej” – czytamy w piśmie do władz Gliwic.

Zdaniem mieszkańców, zasadność budowy suchego zbiornika retencyjnego budzi spore wątpliwości. Potok Doa był i jest niewielkim potokiem, ze znikomą ilością wody, który nawet przy ulewnych deszczach nie prowadzi wody w dużych ilościach, przez m.in. znikomą ilość spływów do tego niego.

Dodatkowo mieszkańcy nie chcą pozwolić na zaplanowaną wycinkę dużej liczby drzew.

Z analizy dendrologicznej wynika, że na całym obszarze znajduje się 1116 drzew i krzewów, z czego przeznaczono pod wycinkę 662 drzewa oraz 1 094 m.kw. krzewów (co można uznać za około 300 krzewów). Wycinka drzew stanowi 59% ogólnej sumy drzew i krzewów do wycięcia, a biorąc pod uwagę do tego około 300 krzewów, łącznie zostanie wykarczowanych 86% całej roślinności).

Zdaniem urzędników to mało wartościowe drzewa. „Wyjaśniam, że zgodnie z inwentaryzacją drzew i krzewów przewidzianych do wycinki nie ma gatunków drzew określanych jako cenne przyrodniczo” – napisał zastępca prezydenta Neumanna.

Zbiornik wciskany na siłę

„Usilnie próbuje się na siłę wstawić w obręb miasta obiekt retencyjny i tak padło na jedyny dostępny teren, który nie ma uzasadnienia geologicznego, hydrogeologicznego oraz ekonomicznego, wiedząc że podtopienia występujące w Centrum Gliwic pochodzą z rzeki Kłodnica powyżej niż wlot z przedmiotowego potoku” – czytamy w apelu mieszkańców do prezydenta Gliwic.

Mieszkańcy podkreślają, że teren potoku Doa jest terenem w obrębie dużego osiedla mieszkaniowego Sikornik, który pozostał w swojej naturalnej formie, zamieszkanym przez dzikie ptactwo. Jest jedyny w swoim rodzaju terenem Gliwic, z którego mieszkańcy chętnie z niego korzystają, bo to przyjazny, zielony, zadrzewiony teren do spacerów. „Wycięcie 662 drzew oraz 1 094 m. kw. krzewów, co stanowi razem około 86 % całej roślinności, spowoduje, iż teren ten będzie odkryty, ze względu na gliniaste podłoże, niezdolne do zatrzymania wód atmosferycznych, będzie wyschnięty i z pewnością nie zielony. To drzewa i krzewy w tym rejonie zatrzymują wilgoć” – argumentują mieszkańcy.

Urzędnicy nie zamierzają jednak inwestycji zmieniać lub z niej rezygnować.

„Planowana inwestycja ma charakter przeciwpowodziowy i jej realizacja przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego na terenie miasta Gliwice, poprzez zmniejszenie fali wezbraniowej na potoku Ostropka tz. odciążenie spływu wód w potoku Ostropka. Wody potoku Wójtowianka oraz Ostropka podtapiają nieruchomości przy ul. Nowy Świat, Zygmunta Starego oraz Szpital Wielospecjalistyczny w Gliwicach”.

>>Podpisz petycję w tej sprawie<<

Mieszkańcy proponują rozwiązania m.in. poprawienie przepustowości kanalizacji deszczowej na terenie miasta Gliwice, w tym rejonie polegające w szczególności na: regularnym czyszczeniu krat na wlotach potoku Doa i Ostropki do skanalizowanej części koryta, remoncie i należytej konserwacji koryta podziemnego Ostropki (przy dużej wodzie to przesiąki z koryta zalewały okoliczne piwnice i szpital), pozostawienie potoku Doa w naturalnym korycie, które składa się z licznych meandrów, które skutecznie spowalniają przepływ wód, pozostawienie starych budowli przeciwpowodziowych (minijazy) jako atrakcji historycznej, ewentualna ich renowacja, która spowoduje przy większych deszczach naturalne chwilowe zatrzymanie wód i odciążenie potoku Ostropka.

Teren zostanie zagospodarowany – przekonują urzędnicy. Woda będzie wykorzystywana do podlewania zieleni

Planuje się stworzenie nowej „zielonej” przestrzeni miejskiej po wybudowaniu zbiornika retencyjnego na Potoku Wójtowianka. Działania zostaną poprzedzone opracowaniem wielowariantowej koncepcji przez architekta krajobrazu, ze szczególnym uwzględnieniem zagospodarowania przedmiotowego terenu zielenią. Koncepcja zostanie skonsultowana z przedstawicielami mieszkańców dzielnicy. W reakcji na postępujące zmiany klimatu oraz zjawiska suszy, planowane jest
częściowe zatrzymywanie wody w zbiorniku i późniejsze ewentualne wykorzystanie jej do innych celów np. podlewania zieleni.

Teren jest gliniasty i nie będzie zielony – argumentują mieszkańcy

Wycięcie 662 drzew oraz 1 094 m. kw. krzewów, co stanowi razem około 86% całej roślinności, spowoduje, iż teren ten będzie odkryty, ze względu na gliniaste podłoże, niezdolne do zatrzymania wód atmosferycznych, będzie wyschnięty i z pewnością nie zielony. To drzewa i krzewy w tym rejonie zatrzymują wilgoć.

Władze miasta są nieugięte. Nie wycofują się z inwestycji

„Biorąc pod uwagę powyższe, informuję, że nie znajduję podstaw do wycofania postępowania przetargowego, ponieważ budowa tego zbiornika w znaczący sposób przyczyni się do zabezpieczenia miasta Gliwice przez powodzią oraz podtopieniami poprzez zmniejszenie ilości dopływających wód do potoku Ostropka a w dalszym biegu do rzeki Kłodnicy.

Prezydent obiecywał, że będzie słuchał mieszkańców

„W swojej kampanii wyborczej deklarował Pan, że będzie Pan prezydentem słuchającym mieszkańców. Nieporozumieniem wobec powyższej obietnicy jest niepoprzedzenie tak ważnej i tak drogiej dla budżetu miasta inwestycji konsultacjom społecznym. To nie jest Panie Prezydencie dobry czas na takie poważne inwestycje, zwłaszcza na progu kryzysu gospodarczego. Dlatego apelujemy o anulowanie tego przetargu. Liczymy, że będziemy mogli wspólnie wrócić do sprawy, kiedy tylko życie i zdrowie mieszkańców miasta nie będzie już zagrożone wirusem” – kończą mieszkańcy.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kalosz
Kalosz
2 lat temu

Adam „Wytnę i wyburzę wszystko” Neumann

xxx
xxx
2 lat temu

kto go wybrał? jak można było głosować na takiego człowieka????????

realista
realista
2 lat temu

Popieram budowe zbiornika

joy
joy
2 lat temu

Taki lokalny Trzaskowski:) hmm

Janek
Janek
2 lat temu

Ten zbiornik nie jest retencyjny, lecz przeciwpowodziowy. Ma on chronić mieszkańców ul. Dolnej Wsi przed podtopieniami podczas gwałtownych opadów deszczu i wysokim poziomie wody w Kłodnicy. Drzewa, które tam rosną, nie są niczym wspaniałym, można je spokojnie usunąć.

Alex
Alex
2 lat temu
Reply to  Janek

Jakich opadów deszczu? Właśnie przez wyrzynanie drzew będziemy mieć suszę.Zapomnijcie o powodziach

Janek
Janek
2 lat temu
Reply to  Alex

Przy silnych opadach deszczu i wysokim poziomie Kłodnicy, jej wody cofają się przez kanał, którym Ostropka odprowadza wodę do Kłodnicy. Przy takiej cofce i gwałtownym napływie wody z Wilczych Dołów, woda wylewa się przy Operetce na tamtejsze skrzyżowanie i zalewa ul. Dolnej Wsi, a wody Ostropki wylewają się z drugiej strony podtapiając budynki przy ul Dolnej Wsi. Ten zbiornik ma przejąć wodę z potoku Wilcze Doły, aby nie doszło do opisanego wyżej zjawiska.

Darkside
Darkside
2 lat temu

Mieszkam w Gliwicach i uważam że skoro brakuje zasobów wody to trzeba zrobić zbiornik. Ci cio protestują bo mają do tego prawo niech dobrowonie zgodzą się na 200% podwyzszke ceny wody. Zobaczymy czy dalej będą tak protestować.

Janek
Janek
2 lat temu
Reply to  Darkside

Ten zbiornik chroni operetkę i okolice oraz ul. Dolnej Wsi. Wyżej opisałem szczegóły. Dla Kłodnicy taki zbiornik byłby za mały, przydałyby się poldery.

helga
helga
2 lat temu
Reply to  Darkside

Akurat zbiornik może być bardzo urokliwy. Aktualne chaszcze są raczej ponure.

Jolanta
Jolanta
2 lat temu
Reply to  helga

Taaaakk urokliwy będzie wielki betonowy zbiornik, który przez 99% czasu będzie pusty a raz na jakiś czas się napełni wodą i wyhodują się tam miliony komarów które zaleją poźniej Sikornik

kokosz
kokosz
2 lat temu

należy postawić pytanie dlaczego Neumannowi tak bardzo na tym zależy i kto na tym zarobi?

Zyga
Zyga
2 lat temu
Reply to  kokosz

Mądrze postawione pytanie

karol
karol
1 rok temu

popieram budowę zbiornika, tern obecnie jest nieużytkiem niedostępny dla pobliskich mieszkańców a dzięki tej inwestycji powstanie tam piękna ścieżka dookoła obwałowania zbiornika

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI