Z Kazachstanu do Gliwic. Kolejni repatrianci już w Polsce

Do dziesięciu rodzin repatriantów ze Wschodu, które na przestrzeni ostatniej dekady zamieszkały w Gliwicach, dołączyły dwie kolejne zaproszone do Polski przez władze naszego miasta.

Tym razem, pod koniec lutego, do Gliwic przybyło czworo rodaków z północnej części Kazachstanu.

Reprezentują różne pokolenia. Babcia z dorosłym synem oraz jej wnuczka z kazachskim mężem i malutkim dzieckiem pokonali w drodze do Polski kilka tysięcy kilometrów. Na miejscu, w Gliwicach, pomimo długiej podróży i zmęczenia uśmiech nie znikał z ich twarzy. Czekały już na nich bowiem dwa wygodne, w pełni wyposażone mieszkania komunalne, wyremontowane pieczołowicie ze środków przekazanych miastu z budżetu państwa. Teraz czas urządzić sobie życie po nowemu!

– Przebyli długą drogę. Mamy wielką nadzieję, że szybko zaadaptują się w nowym miejscu pobytu i będą tutaj szczęśliwi. To osoby, które posiadają polskie korzenie. Ich przodkowie na skutek deportacji, zesłań i innych prześladowań nie mogli wrócić nad Wisłę – mówi Beata Jeżyk z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Gliwicach, zajmująca się repatriacją. – W ich rodzinnym domu w Kazachstanie polskie zwyczaje i tradycje były kultywowane, jednak język polski znają słabo. To w niedługim czasie powinno się zmienić. Repatrianci zawsze mogą liczyć na pomoc miasta w nauce języka polskiego.

W pierwszych dniach pobytu w Gliwicach rodacy ze Wschodu załatwiają wszelkie formalności, m.in. dokumenty zameldowania, akty urodzenia czy małżeństwa. Pomoc w zaadaptowaniu się w nowym mieście, w uzupełnianiu niezbędnych dokumentów i w tłumaczeniach, wizytach w NFZ-cie, skarbówce czy ZUS-ie, a także w znalezieniu zatrudnienia czy opieki przedszkolnej dla dziecka zapewnia im Urząd Miejski, Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Powiatowy Urząd Pracy. Dodatkowo przez okres jednego roku od dnia osiedlenia repatrianci objęci są wzmożoną pomocą socjalną i materialną OPS-u. Jak działa takie wsparcie – modelowe dla innych miast i gmin w Polsce, ponieważ Gliwice należą do tych ośrodków, które najczęściej zapraszają repatriantów z państw Azji Środkowej i Kaukazu Południowego – pokazuje kilkunastominutowy reportaż Instytutu Inicjatyw Wschodnich. Przedstawia również historię sukcesu wybranych repatriantów, którzy dzięki pomocy miasta i wypracowanemu systemowi wrośli w lokalną społeczność.

Warto pamiętać, że do Gliwic zapraszani są uchwałą Rady Miejskiej repatrianci nieokreśleni imiennie. Miasto otrzymuje na ten cel dotację z budżetu państwa.

Takie zasady określa ustawa o repatriacji. W związku z tym miejscy urzędnicy nie mają wpływu na to, kto przyjedzie do Gliwic. – Wyboru repatriantów do osiedlenia dokonuje Departament Obywatelstwa i Repatriacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie, który dysponuje bazą danych repatriantów zainteresowanych osiedleniem na terenie Polski. W systemie „Rodak” zarejestrowanych jest około 2 tysięcy rodzin polskiego pochodzenia z azjatyckich republik byłego ZSRR. Głównym kryterium przy wyborze rodziny jest okres oczekiwania na repatriację – przypomina Beata Jeżyk.

W świetle obowiązujących przepisów osoby przybywające do Polski ze Wschodu w celach repatriacji nabywają obywatelstwo polskie z mocy prawa z dniem przekroczenia granicy RP. Ich małżonkowie (na ogół osoby narodowości innej niż polska) przebywają w Polsce na innych zasadach – na podstawie zezwolenia na pobyt stały.


MSI

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
nędza
nędza
5 lat temu

nożemiasto zajeło by się swoim sterszymi mieszkają w grzybie w centrum a miasto nic nie robi

Tomasz Gąska
5 lat temu

Gliwice zawsze dają pozytywny przykład 🙂 Brawo za przyjmowanie repatriantów a nie imigrantów 🙂 🙂

Fffg
Fffg
5 lat temu

Bez komentarza

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI