reklamaspot_img

Radiostacja do rozbiórki. Zniknie symbol Gliwic

Niestety, potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia – Radiostacja, symbol Gliwic, wkrótce zostanie rozebrana.

Wiadomo już dlaczego niedawno Urząd Miejski zdecydował się przeznaczyć budynki przy Radiostacji na hotel (więcej na ten temat). Nic nie dały wysiłki urzędników, konserwatorów zabytków z Gliwic i Katowic oraz firm zajmujących się zabezpieczeniem drewna. Zbudowanej w latach 1935 – 1938 wieży niestety nie da się uratować. Przypomnijmy, że gliwicka Radiostacja to najwyższy obiekt drewniany na świecie. Niestety, doczeka tylko do września. Pod wieżą odbędą się obchody 68. rocznicy zakończenia II wojny światowej i w październiku rozpocznie się rozbiórka.

Kilka lat temu przeprowadzono badania i wykazały one, że wieża postoi jeszcze 15 – 20 lat.

Jednak okazało się, że zawieszono na niej zbyt wiele różnego rodzaju anten i nadajników, co osłabiło konstrukcję wieży. Na wieży zainstalowanych jest około 50 anten – telefonii komórkowej, Centrum Ratownictwa w Gliwicach, radio-taxi, radia itp.

Nie wiadomo jaki wpływ na zmniejszenie żywotności wieży miał fakt, że w 2011 roku na Radiostację wspiął się mężczyzna zwolniony z pracy i spędził na szczycie kilkadziesiąt godzin (więcej na ten temat).

Pomysł rozbórki wieży nie podoba się wielu gliwickim radnym.

– Z ostatniej sesji projekt uchwały w sprawie rozbiórki Radiostacji został wycofany, niewielkie są szanse na jego przyjęcie, ale niepokojąca jest sama propozycja, to fakt – przyznaje radny Michał Jaśniok.

Projekt uchwały został wycofany, ale warto zapytać – dlaczego w takim razie ogłoszono przetarg na roboty rozbiórkowe? To jakiś żart? – pytamy radnego Jaśnioka.

– Nie sądzę, by to był żart – pomimo zbieżności dat. Nie przyjęto absolutorium i organ wykonawczy może dość swobodnie rozporządzać majątkiem – na zasadzie prowizorium budżetowego. Ogłoszenie przetargu jest w takich warunkach całkowicie dopuszczalne prawem, niestety – informuje radny Michał Jaśniok.

Na cały świat gliwicka radiostacja zasłynęła 31 sierpnia 1939 roku. Wówczas to siedmioosobowy oddział, dowodzony przez funkcjonariusza niemieckiej służby bezpieczeństwa (SD) i oficera SS Alfreda Helmuta Naujocksa wdarł się około godziny 20.00 do budynku przy ul. Tarnogórskiej. Po sterroryzowaniu obsługi – ucharakteryzowani na powstańców śląskich napastnicy – usiłowali odczytać po polsku odezwę, zapowiadającą rychłą polską ofensywę i wzywającą do powstania. Zaczynała się ona słowami: „Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w rękach polskich…” . Na więcej nie pozwoliły warunki techniczne, czyli brak studia mikrofonowego, które znajdowało się w budynku przy ul. Radiowej, o czym Naujocks po prostu nie wiedział. W desperacji wykorzystał do wygłoszenia swojej deklaracji, zupełnie do tego nieodpowiedni, tzw. mikrofon burzowy. Tak więc nawet i tych kilka słów słyszalnych było jedynie w promieniu paru kilometrów.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że władze miasta chcą odtworzenia zabytkowej wieży. Jednak tym razem ma zostać zbudowana ze stali, aby posłużyła o wiele dłużej.

Oczywiście informacja była żartem z okazji 1 kwietnia.

radiostacja830

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI