Wczoraj w Sośnicy policjanci zatrzymali mężczyznę, który uszkodził zaparkowany samochód.
Straty przewyższają 500 zł. Sprawca wpadł dzięki reakcji mieszkańca pobliskiego bloku – ten bezzwłocznie zadzwonił po policję.
Do zdarzenia doszło wczoraj przed północą na ulicy Bema. 28-letni mieszkaniec Sośnicy wszedł na dach fiata seicento i zaczął po nim skakać.
Policjanci natychmiast podjęli interwencję. Wandal, widząc funkcjonariuszy, próbował uciekać, lecz szybko został zatrzymany. Trafił na komisariat, gdzie przebadano go na zawartość alkoholu w organizmie. Miał prawie 2 promile. Nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania. Pokrzywdzona złożyła wniosek o ściganie.
Mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszy zarzut zniszczenia mienia. Za to przestępstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.




W piątek 2 wszarzy chodziło po ul. Częstochowskiej i kopali w samochody. W ich towarzystwie były 2 niewiasty które były zachwycone wyczynami kolegów. Głośno się śmiały i ogólnie były pod wrażeniem. Policja przyjechała dość szybko jednak nie udało się ich najprawdopodobniej zatrzymać. Monitoring za 40 mil to bubel ! Nawet jeśli te śmiecie ludzkie zostali by złapani to wtedy każdy któremu zniszczyli samochód musi przygotować sie na podjęcie czynów resocjalizacyjnych tj.
1.) zgłoszenie zniszczenia mienia na policji.
2.) Złożenie zeznań ( 30 min)
3.) Okazanie policyjne. Czy to akurat ten wszarz rozwalił samochód
4.) Doprowadzenie świadków ( no bo nie może być tak że taki śmieć zostanie osądzony bez świadka)
5.) Kolejny przyjazd na komisariat.
6.) Odbieranie poleconych na poczcie związanych z tokiem sprawy
7.) stawienie się w sądzie nie raz – kilka razy !
8.) Zazwyczaj ta patologia utrzymuje się z zasiłków (nie ściągniecie od nich ani grosza !)
przyjdzie i rozwali wam samochód gdy nie będzie nikt widział w ramach odwetu + stracony czas oraz koszty paliwa + strata nerwów + odwiedzanie komisariatów, sądów i patrzenia na te patologiczne mordy.