spot_img

Jak poseł Paweł Kobyliński… NIE walczył o kardiologię

Jeden z młodych stażem parlamentarzystów, do tej pory znany głównie z zamiłowania do zmieniania partii i poglądów, nie omieszkał pochwalić się, że to m.in. dzięki jego zaangażowaniu, po „batalii z Narodowym Funduszem Zdrowia” gliwicki szpital otrzymał kontrakt na KOS-zawał. W przypadku tego posła doskonale sprawdza się dewiza, że „jeżeli nie możesz pochwalić się swoimi sukcesami, pochwal się cudzymi”.

„Właśnie otrzymałem informację, że Gliwickie Centrum Medyczne otrzymało kontrakt na finansowanie kardiologii. Po wielu tygodniach batalii z Narodowym Funduszem Zdrowia, interwencjach moich, mieszkańców oraz władz miasta, w końcu dopięliśmy swego. Dzięki temu 300 tysięcy mieszkańców Gliwic i okolic ma zapewnioną fachową pomoc personelu Szpitala Miejskiego nr 4”.

W pierwszym komentarzu pod postem zastępca prezydenta Gliwic wytknął posłowi błąd: „W Gliwicach nie ma takiego szpitala, o którym Pan pisze”. I faktycznie – Gliwickie Centrum Medycznie nie istnieje od kilku lat. Jednak to nie pierwsza wpadka posła Kobylińskiego, która jednoznacznie pokazuje, że nie ma on pojęcia, czego ta sprawa dotyczy. Jednak po kolei.

Batalia z NFZ, którą stoczyły władze Gliwic oraz szpitala, a następnie włączyli się w nią mieszkańcy oraz portale infogliwice.pl i dzisiajwgliwicach.pl, toczyła się od kilkunastu miesięcy.

Sprawą interesowały się ogólnopolskie media. Poseł w tym czasie milczał i nie przejawiał żadnego zainteresowania sprawą. Nie odpowiedział również na pytania w sprawie gliwickiej kardiologii, które 27 grudnia do wszystkich parlamentarzystów z naszego okręgu wysłał dziennikarz portalu infogliwice.pl.
Sprawa braku kontraktu dla gliwickiej placówki zbulwersowała gliwiczan. Gdy mieszkańcy sugerowali, że należy zorganizować protest w tej sprawie, nie zastanawialiśmy się długo. Od razu powstało wydarzenie na Facebooku, a w naszych mediach publikowaliśmy kolejne informacje o pikiecie na gliwickim Rynku.

Przez kolejne dni sprawa była nagłaśniana w prasie, radiu i telewizji. O planowanym proteście mówiły nie tylko lokalne media, a także regionalne i ogólnopolskie. Sprawa braku kontraktu na leczenie zawałów oburzała mieszkańców.

Dopiero wówczas, dzień przed protestem (1 lutego 2019) na Facebooku posła Kobylińskiego ukazuje się pierwszy wpis dotyczący problemów z kontraktem dla gliwickiej kardiologii. Chociaż byłoby chyba lepiej, gdyby się nie ukazał. Parlamentarzysta kolejny raz udowadnia, że nie wie, o czym pisze: „Oddział Kardiologiczny w Gliwickim Centrum Medycznym zagrożony. Narodowy Fundusz Zdrowia odmawia jego dalszego finansowania. Bez pieniędzy z NFZ blisko 180 tys. osób z Gliwic i okolic pozostanie bez opieki. Na to nie możemy pozwolić! Dlatego będę interweniował w Ministerstwie Zdrowia i zapytam, kto weźmie za to odpowiedzialność?”. Przypominamy, że GCM nie istnieje od kilku lat.

Dzień protestu – kilkaset osób na gliwickim Rynku

W sobotę, 2 lutego, na gliwickim Rynku pojawia się kilkaset osób. Głośno protestują przeciwko polityce NFZ i ministra zdrowia. Mieszkańcy domagają się kontraktu dla gliwickiej kardiologii. O sprawie informują lokalne, regionalne i ogólnopolskie media. W pierwszym rzędzie stoi poseł Paweł Kobyliński. Skupia się na nagraniu filmu, który publikuje na swoim Facebooku. Cel protestu jest chyba mniej ważny, bo poseł mówi o „obronie gliwickiej kardiochirurgii”, podczas gdy mieszkańcy walczą o kontakt dla… kardiologii. Kardiochirurgii w Gliwicach nie ma. Kolejny dowód na to, że Kobyliński nie ma pojęcia czego sprawa dotyczy.

W kolejnych tygodniach na Facebooku posła możemy śledzić jego „walkę” o gliwicką kardiologię. 19 lutego wybiera się na przykład z kamerą do szpitala – wizytuje oddział. Nie ma jednak ani słowa o obiecanym piśmie do Ministra Zdrowia. Czemu miała służyć ta wizyta i w jaki sposób wpłynęła na przyznanie kontraktu?

Kiedy okazuje się, że działania władz Gliwic oraz szpitala, a także protest mieszkańców zmobilizowały NFZ do podjęcia działań gwarantujących podpisanie kontraktu, poseł 7 marca, zamieszcza filmik z kongresu w Katowicach, na którym siedzi z dyrektorem ŚOW NFZ, z informacją, że właśnie uzyskał obietnicę kontraktu dla szpitala. Tyle, że według naszych informacji – wówczas porozumienie między NFZ a szpitalem było praktycznie zawarte.

24 marca poseł ogłasza, że kandyduje do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Obywatelskiej.

Przypomnijmy, że 4 lata temu dostał się do Sejmu z list Kukiz’15, a po kilku tygodniach diametralnie zmienił swoje poglądy i przeniósł się do partii założonej przez Ryszarda Petru. Gdy ta zaczęła tracić w sondażach Kobyliński zapisał się do Platformy Obywatelskiej.

Dzień później, 25 marca, poseł Kobyliński ogłasza „sukces” dotyczący walki o kontrakt dla gliwickiej kardiologii. Parlamentarzysta finansuje promowanie tej informacji na Facebooku, a kolejni internauci… dziękują mu za zaangażowanie.

Jak widać na powyższym przykładzie – sukces ma wielu ojców. Ciekawe, co jeszcze w kampanii wyborczej przypisze sobie i obieca kandydat Kobyliński…

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Ludzie głosowali na niego jako „jedynkę Kukiza” a nie na niego jako Pawła K. Mam nadzieję że nikt go już nie wybierze. Za chwile pewnie do PSL albo PiS dołączy bo to taka chorągiewka

  2. Ten gosć to zwykly karierowicz… taki nasz rodzimy Dyzma. Niech mi ręka uschnie jeśli jeszcze kiedyś poprę go w czymkolwiek no chyba , że to będzie rezygnacja z mandatu posła.

  3. Kobyła my pamiętamy jak okłamałeś i oszukałeś wyborców którzy głosowali na ciebie bo startowałeś od Kukiza. Oddaj mandat posła bo jesteś niegodny!!!!!!! NIE GŁOSUJCIE NA TEGO KOGOŚ!

  4. Niestety wielu posłów przypisuje sobie zaslugi innych. Nie ładnie P. Kobylinski. Bedziemy o tym pamietac przy urnach. Skoro to prawda powinien sie odnieść do tego chociaź przeprosić. Przypinajac sobie zaslugi niestety juz poszlo do sieci i malo kto bedzie to weryfikował.

  5. mój ulubiony miś do dzisiaj wisi mi jeden głos po przejściu z Kukiza do nowoczesnej ! straszny jest z niego kombinator widać…. a won won won !

  6. Napisałem na fb posła że to nieprzyzwoite co robi to ukrył komentarz. Jak można być takim karierowiczem. Jak uważa że ciemny lud to kupi to niech się przeniesie do PIS.

  7. I jeszcze placi na fb za promocję tej nieprawdziwej informacji. Ca za niegodziwość. Starsi ludzie przyszli i protestowali a taki cwaniak się podpina. Idź precz

  8. Nie wiem czy wiecie, a nie tak dawno to sam Frankiewicz go popierał. Zna bardzo dobrze jego ojca. Dzięki ojcu Kobyliński może pochwalić się zarządzanie wielka korporacja produkującą zabawki HH Poland, której siedziba mieści się przy ul. Radzieckiej 101. Bez bogatego ojca i znajomościa z Frankiewicz człowiek nigdzie, by nie zaszedl.

  9. Już niejednokrotnie poprawiałam .Już mi kokardy opadają. Kontrakt jeżeli jest dotyczy KARDIOLOGII POZAWAŁOWEJ.!!!.
    Nie INWAZYJNEJ!!!
    Wqrwu dostaję przez takie mieszanie.

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI