spot_img

Miasto musi usunąć niebezpieczne odpady, które zostawiono w hali. Wysoki koszt

spot_img
spot_img

Władze Gliwic ogłosiły przetarg na usunięcie, transport i zagospodarowanie (w tym unieszkodliwienie) odpadów niebezpiecznych. Wielkie pojemniki zostały pozostawione w wynajmowanej hali przy ul. Dojazdowej w Gliwicach. Koszt zadania może być ogromny. W informacjach przetargowych podano, że wartość szacunkowa jest równa lub przekraczająca 214 tys. euro!

Przedmiotem zamówienia jest usunięcie, transport i zagospodarowanie (w tym unieszkodliwienie) odpadów niebezpiecznych. Prezydent Miasta Gliwice jest zobowiązany jako organ administracji publicznej do podjęcia działań polegających na usunięciu odpadów i gospodarowaniu nimi w przypadku, gdy ze względu na zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska konieczne jest niezwłoczne usunięcie tych odpadów.

Ze względu na sposób zmagazynowania dokładna liczba pojemników nie była możliwa do ustalenia.

Wszystkie widoczne pojemniki owinięte były czarną folią typu stretch, nie posiadały żadnych etykiet bądź napisów mogących zidentyfikować rodzaj odpadów.

Odpady pozostawiono w hali przy ul. Dojazdowej w Gliwicach, w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania i magazynowania. Hala jest murowana, zamykana, posiada szczelne, betonowe podłoże. Na podstawie dokonanych oględzin wnętrza hali magazynowej oszacowano, że zostało zmagazynowanych około 1000 pojemników typu mauser o pojemności 1000 litrów każdy.

Z uwagi na wyczuwalny wewnątrz hali chemiczny zapach pobrano do badań próbki z 44 wybranych pojemników.

Na podstawie analiz wykonanych na zlecenie policji ustalono, że odpady posiadają właściwości wskazujące na odpady niebezpieczne pochodzenia chemicznego (produkcja farb, lakierów, odpady olejowe, odpady zawierające rozpuszczalniki).

Policja zatrzymała podejrzanych.

W 2019 roku policjanci z Katowic rozpracowali grupę przestępczą, zajmującą się nielegalnym składowaniem niebezpiecznych odpadów. Przestępcy wynajmowali hale magazynowe, w których porzucali w 1000-litrowych zbiornikach ogromne ilości płynnych substancji m.in. pochodnych rozpuszczalników i lakierów. Z kolei na wynajmowanych terenach otwartych przestępcy pozostawiali i zakopywali niebezpieczne odpady. Grozi im do 8 lat więzienia. Policjanci weszli do kilku mieszkań na Śląsku oraz w województwie kujawsko-pomorskim. Zatrzymali w sumie 4 osoby. Mężczyźni w wieku od 41 do 51 lat są mieszkańcami województw kujawsko-pomorskiego, łódzkiego i śląskiego.

Sprawcy wynajmowali hale magazynowe i otwarte tereny m.in. w rejonie Gliwic i Wojkowic.

Następnie składowali tam wbrew przepisom odpady płynne będące m.in. pochodnymi rozpuszczalników oraz lakierów, przechowywane w 1000-litrowych zbiornikach tzw. mauzerach. Inne substancje stałe sprawcy składowali na kilkunastu usypanych pryzmach, jak również zakopywali odpady w ziemi na wynajętych terenach otwartych. Po zapełnieniu tych miejsc odpadami sprawcy porzucali je w warunkach mogących stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka, lub powodować skażenie środowiska i sami znikali, pozostawiając właścicieli gruntów oraz magazynów z niemałym kłopotem.

Wstępnie ustalono, że utylizacja porzuconych przez zatrzymanych około 865 tysięcy litrów niebezpiecznych cieczy i nie mniej niż 220 ton innych substancji, będzie kosztowała ponad 3,6 mln zł.

spot_img
spot_imgspot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Dominik
Dominik
1 miesiąc temu

Skoro wiadomo kto jest autorem tego nielegalnego składowiska, niech włodarze miasta wyegzekwują odpowiednimi organami koszty usunięcia odpadów od winnych. Jeżeli winnych nie stać, praca fizyczna do czasu spłaty kary skutecznie ich wyleczy z takich procederów.

spot_img
spot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KORONAWIRUS