Znak drogowy B-36, czyli „zakaz zatrzymywania się” – któremu kierowcy nie zdarzyło się zaparkować za tym znakiem?
W miastach przepełnionych samochodami bardzo często popełniamy wykroczenie związane z tzw. „parkowaniem na zakazie” narażając się na możliwość otrzymania mandatu karnego w wysokości 100 złotych oraz 1 punktu karnego. Dyżurny straży miejskiej w I półroczu przyjął prawie 250 zgłoszeń związanych z tym wykroczeniem. Każdy wie, co za to grozi, a jednak ryzykuje, a potem są tłumaczenia.
Z doświadczenia strażników miejskich wynika, że kierowcy tłumaczą się najczęściej:
– A gdzie miałem zaparkować?
– Przecież ja tylko na chwilę..
– Ale ja tu mieszkam!
– Znowu się czepiacie!
– Nie macie, co robić!
– A czy to takie przestępstwo?
– To nikomu nie przeszkadza, tylko wam!
– Ja mieszkam w innym mieście…
– A jak piją to was nie ma!
– Ale tam stały inne samochody…
A jak Wy się tłumaczycie? Macie sprawdzone formułki, które działają?
Zobacz też: Zobacz, jak parkują “mistrzowie”





