Zarząd Dróg Miejskich nie planuje przełączenia sygnalizacji świetlnej w porze nocnej w tzw. „żółty puls”. W ten sposób ZDM odpowiedział na liczne pytania internautów w tej sprawie.
Do redakcji infogliwice.pl często zwracali się mieszkańcy, którzy pytali o możliwość uruchomienia w nocy pulsującego żółtego światła na skrzyżowaniach. Argumentowali to tym, że obecnie ruch jest mniejszy, a w nocy często długo trzeba czekać na zielone, bo sygnalizacja działa w trybie automatycznym. Automat uruchomiono po to, by piesi nie musieli dotykać przycisków przy przejściach, by wywołać dla siebie zielone światło.
– Po przeprowadzonych testach wiemy, że pozostawienie nocą sygnalizacji świetlnej w trybie „all red”- czyli światło czerwone na wszystkich wlotach skrzyżowania jest znacznie bezpieczniejsze niż sugerowane pulsujące światło żółte – mówi Jadwiga Jagiełło-Stiborska z ZDM w Gliwicach.
Kierowca dojeżdżając do skrzyżowania musi nieco zwolnić, a system po wykryciu pojazdu włącza światło zielone.
– Natomiast w sytuacji pulsującego światła żółtego kierowcy najczęściej całkowicie ignorowali sygnalizację i oznakowanie drogowe poruszając się niejednokrotnie z nadmierną prędkością. Podsumowując: przeważają względy bezpieczeństwa, kierowca nie musi się zatrzymywać, a jedynie nieco zwolnić, aby przejechać przez skrzyżowanie. Warto może przypomnieć, że dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym, w godzinach nocnych wynosi 60 km/h – mówi rzeczniczka ZDM.




taaa.. wystarczy raz dziennie przejechać przez miasto, aby zrozumieć że to nie chodzi o te światła które działają zgodnie z tym jak opisuje pani rzecznik – ale o światła na skrzyżowaniach ynteligentnych, na które, nie ważne jak zgodnie z przepisami byś przyjeżdżał i dojeżdżał, to zawsze masz czerwone, i musisz się zatrzymać, i swoje odstać. Ponieważ ta technologia nie zna pojęcia zielona fala.
W Katowicach na Mikołowskiej światła od godziny 20ej, jak nie wcześniej, przełączają się na pulsujący żółty – i nikomu to nie przeszkadza.
Niech pani rzecznik przejedzie się nocą po ul.Styczyńskiego i zobaczy ile trzeba odstać na skrzyżowaniu z ul. Andersa/ Kościuszki
Juz od dluzszego czasu walczymy, takze jako wspolnota mieszkaniowa z gadajacymi swiatlami. W odpowiedzi na nasze pismo z prosba o wylaczenie sygnalizacji dzwiekowej w porze nocnej odpowiedzia bylo przyciszenie owego wycia. Wciaz je jednak bylo slychac z odleglosci conajmniej 50m od skrzyzowania. Nie odniesiono sie do naszych argumentow i analizy owczesnego rozporzadzenia, ktore nie nakazywalo w zadnym przypadku stosowania sygnalizacji dzwiekowej. Z rozmow telefonicznych slyszelismy ze policja nie zgadza sie na wylaczanie swiatel noca?! Ciekawe bo jak Panstwo napisaliscie w Zabrzu jakos mozna i w centrum Katowic rowniez. W calym centrum Katowic po 22 swiatla migaja. Absolutnie nie zgadzam sie z argumentem, ze wylaczenie swiatel powoduje zwiekszone ryzyko wypadkow. Wrecz przeciwnie, poniewaz pojazdy poruszajace sie po drodze podporzadkowanej musza zachowac ostroznosc.Ludzie sa ponoc istotami inteligentnymi… Przeciez policja ma na pewno jakies statystyki dotyczace wypadkow w godzinach nocnych w poszczegolnych miastach. Moze nalezaloby sie im przyjrzec.
Niestety z moich doswiadczen z roznych miast w Polsce wynika ze w Gliwicach mamy najbardziej drazniacy dzwiek sygnalizacji.
Z moich obserwacji wynika, ze jest mozliwosc wylaczenia dzwieku na noc. Z reszta dzieje sie tak np. na skrzyzowaniach poprzecznych do Opolskiej. Tu mamy do czynienia z przepisem, ktory mowi, ze jesli swiatla sa zdaje sie do 5m od domu mieszkalnego to musze byc wylaczane.
Sygnalizacja dzwiekowa sluzy osobom niewidomym.A ZDM argumentuje, ze dla niewidomych osob nie ma znaczenia czy jest noc czy dzien…
Szkoda ze w nocy nic nie da sie zalatwic…
Kiedys przepisy jasno okreslaly, ze w poblizu okreslonych budynkow uzytecznosci publicznej czy osrodkow dla niewidomych musi byc sygnalizacja dzwiekowa. Zostalo to zastapione zaleceniem uzywania sygnalizacji dzwiekowej (nie obowiazkiem), bez wyszczegolnienia okreslonych miejsc.
Nie jestem pewna jak te przepisy brzmia dzisiaj. Odwoluje sie do rozporzadzenia z konca 2017.
Po wlaczeniu automatycznego przelaczania swiatel sygnalizacja gada w kolko przez cala dobe. Wczesniej tez sie tak zdarzalo, ale tylko w przypadku awarii. Wtedy ZDM zawsze mogl liczyc na tel z samego rana… Tlumaczyli sie ze to ze wzgledu na warunki atmosferyczne 🙂 Taki mamy klimat. Naprawiali zazwyczaj tego samego dnia.
Szkoda, ze ZDM zamiast sluzyc mieszkancom postanowil ich terroryzowac. W lecie nie da sie spac przy zamknietym oknie, a tak drazniace dzwieki fatalnie wplywaja na komfort snu. Moze ktos to powinien zbadac naukowo…
W dobie koronawirusa auta znacznie dluzej musza czekac na skrzyzowaniach, ale piesi maja lepiej, bo nie musza czekac na swiatlo po przycisnieciu przycisku, ale moga dostosowac tempo chodu, do swiatla. Zwlaszcza jesli znaja mniej wiecej sekwencje na danym skrzyzowaniu.