Tony martwych ryb w Kanale Gliwickim. Zatruła je chlorowana woda z Kąpieliska Leśnego? TVP w Gliwicach

Gigantyczne ilości martwych ryb w Kanale Gliwickim. Mówi się nawet o 6 tonach! W sprawie pojawił się nowy wątek, który przedstawiono w programie „Alarm” w TVP 1.

Na przełomie marca i kwietnia br. w Kanale Gliwickim stwierdzono pojawienie się ogromnych ilości śniętych ryb. Przez pewien czas wszyscy zastanawiali się co mogło spowodować ich śmierć. Okazuje się, że winę za ten stan może ponosić chlorowana woda z Kąpieliska Leśnego w Gliwicach, które w tym czasie przechodziło remont – takie informacje pojawiły się w materiale TVP.

„Kilka dni temu ukazał się materiał dziennikarski programu „Alarm!”: https://vod.tvp.pl/video/alarm,28062022,60656058
który sugeruje, iż zatrucie ryb w Kanale Gliwickim miało związek z działalnością Kąpieliska Leśnego w Gliwicach. Kąpielisko stanowi własność Miasta Gliwice i pozostaje w trwałym zarządzie Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych w Gliwicach” – napisali gliwiccy radni PiS w interpelacji do prezydenta Gliwic, Adama Neumanna.

W materiale TVP wypowiadają się zarówno wędkarze, jak i właścicielka Mariny Gliwice, przedstawicielka Wód Polskich i rzeczniczka prasowa Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych.

Wędkarzy przeraża ilość martwych ryb, mówią wręcz o 6 tonach.

Nowy trop w poszukiwaniach sprawców skażenia daje Ewa Sternal z gliwickiej Mariny. „Zaczęłam sama analizować fakty i zbierać je. Co się mogło wydarzyć? Jeśli w Kłodnicy nie występował ten pomór, tylko działo się to w wodzie portowej, to trzeba było myśleć nad tym, że jakiś dopływ wody do Kanału spowodował to skażenie” – mówi Sternal. Właścicielka Mariny Gliwice zauważyła, że coś wypaliło glony w jednym z dopływów. „Znalazłam informacje na temat prowadzonych prac modernizacyjnych na Kąpielisku Leśnym. Ponieważ martwe ryby pojawiały się od wlotu tego strumyczka od Kąpieliska, stąd moje podejrzenie, że może tam należy szukać przyczyny tego zanieczyszczenia” – mówi Ewa Sternal.

Wędkarze, mieszkańcy Łabęd i właściciele Mariny zawiadomili służby. Zlecono też sekcję śniętych ryb.

Wody Polskie, czyli państwowy urząd, rozpoczął własne śledztwo. „Otrzymaliśmy informację, że taką substancją, która mogłaby zabić ryby są chlorki” – mówi Linda Hofman z Wód Polskich. „Chlor kojarzy się z kąpieliskami i z instalacjami do uzdatniania wody. Może on wywołać poparzenia skrzeli. Właśnie tak działa na ryby” – mówi Ewa Sternal z gliwickiej Mariny.

Zobacz wideo – kliknij

Kąpielisko Leśne jest dzierżawione, ale odpowiada za nie miejska instytucja – MZUK. „Ta woda, która jest w nieckach basenowych (chlorowana – przyp. redaktor) jest po sezonie zrzucana do zbiornika i dalej kanałami przechodzi do Kanału Gliwickiego” – mówi Iwona Janik z MZUK. Zapewnia ona jednocześnie, że są na bieżąco robione wszystkie badania m.in. Sanepidu. Woda jest wg MZUK zdatna do kąpieli i jest w granicach normy.

„Może podczas remontu się coś wydostało?” – dopytuje dziennikarka TVP. „Nie mam takich informacji. Tak, jak pani mówię: najprawdopodobniej, ale to nie są żadne potwierdzone informacje. My też nie mieliśmy oficjalnego zgłoszenia, że z naszej strony coś złego się dzieje” – mówi rzeczniczka MZUK.

Radni PiS pytają prezydenta Adam Neumanna: „Jakie jest Pana stanowisko wobec materiału zaprezentowanego we wspomnianym programie „Alarm!”? Czy Miasto Gliwice rozpoczęło własne postępowanie wyjaśniające w jaki sposób
mogło dojść do wycieku substancji, która spowodowała zatrucie ryb oraz czy zostały dotychczas wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje?”.

W sprawie skażenia wody prowadzone jest postępowanie policji.

Czy ktoś poniesie odpowiedzialność za zanieczyszczenie Kanału Gliwickiego i śmierć kilku ton ryb? „A może sprawa rozejdzie się po ościach, tzn. kościach” – podsumowuje TVP.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Covid
Covid
1 miesiąc temu

tak miało być, logiczne…działanie.
Przyszłość jest TO.

Sook
Sook
1 miesiąc temu

Program dziennikarski…. dobre🤣🤣

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI