spot_img

Tragiczny wypadek w Sośnicy. Volkswagen uderzył w ścianę budynku

Kierowca volkswagena polo zginął na miejscu, po tym, jak wyleciał z drogi i uderzył w ścianę budynku.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, około 7.00 w Sośnicy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że samochód poruszał się z bardzo dużą prędkością. W pewnym momencie kierowca nie zapanował nad pojazdem i samochód wyleciał z drogi, dachował i odbił się od ściany jednej z kamienic. Mężczyzna prawdopodobnie zmarł zanim na miejsce przyjechała karetka pogotowia ratunkowego. Osoby przejeżdżające przez Sośnicę muszą liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Ruch ma zostać przywrócony około godz. 12.00.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

  1. Jest czego żałować, bo to przecież człowiek, też dziecko Boga 🙂 Nie ważne jaki był i jak jechał.. żałować jest czego -człowieka!

  2. co wy tu piszecie nie wiecie jak bylo nie znacie go nawet nie wam to oceniac.. jak macie dawac takie glupie komentarze to nie piszcie lepiej wcale

    • ****** otwórz oczy… znałem go osobiście bo pracował ze mną w BMW ale co z tego jak jechał szybko… czy to że był przemiły ma jakieś znaczenie? NIE! On mógł zabić innych i dobrze że skończyło się tak jak się to skończyło!

    • Mam prawo oceniać! Jako kierowca również jestem uczestnikiem ruchu. Co by było gdym np. ja tam jechał? Czy jeśli zabił by nie tylko siebie, ale i mnie, moja rodzina nie miała prawa go oceniać, bo był fajnym kumplem? Jaka by to była różnica? W tym wszystkim jedynie rodziców szkoda. Stracili dziecko….

  3. Znaliście go nie ja go znalem bardzo dobrze to był kuzyn mojego kolegi więc zamknijcie się każdego jest szkoda nawet tych najgorszych a on sie zaliczał do ********** ludzi ŚP.Maniuś

  4. Znalem go czy nie znalem.. nie wazne taki wyczyn to juz o nim zle swiadczy. Szczescie w nieszczesciu… ze przy okazji nie udezył w samochod z 5 osobami w srodku lub w kobiete z wozkiem na chodniku. Z taka predkoscia po terene zabudowanych nie zaluje nikogo.

    • Chłopie ogarnij się~! Rozumie, że zginął Twój kolega… Ale co jak co koleś jechał z nadmierną prędkością do tego nie posiadając prawa jazdy… Tutaj nie trzeba oceniać, fakty mówią same za siebie. Jego nie żałuje, bo sam prosił się o śmierć, natomiast bardzo żałuje jego rodziców, bo przez jego nieodpowiedzialność cierpi jego rodzina. Jestem młodym kierowcą, mam prawo jazdy od 3 lat, ale mam świadomość tego, że samochód to nie zabawka (jak większość młodych myśli). Jako 21-letnia osoba zdaje sobie sprawę, że na drodze jestem odpowiedzialny nie tylko za własne życie, ale również za życie innych uczestników drogi. Śmierć młodego człowieka, czy starego to jednakowa strata, ale jeśli ktoś nie myśli, to niestety tak to się kończy. Na pewno większość „ZA**** gości” zacznie się pluć, że głupoty gadam… ale może warto było by się zastanowić „Czy szpan przed znajomymi jest wart mojego życia?”, „Czy jazda z prędkością pokazuje jaki wspaniały jestem, czy wręcz przeciwnie, pokazuje jedynie moja lekkomyślność i głupotę?”, pamiętajcie, że to o wasze życie chodzi. Może i przed kumplami poszpanujecie, ale kiedy już będziecie „zimni”, to na co wam to? W naszym narodzie niestety brakuje ludzi, którzy się nad tym zastanawiają i żyją chwilą.

  5. Jednego mniej! Zero litości dla piratów! Każdy z nas przekracza prędkość, ale po 1. robi to na włąsną odpowiedzialność; 2. z pewnością nie lata 150km/h w terenie zabudowanym! Dobrze, że tylko siebie zabił…

WASZYM ZDANIEM

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię

reklamaspot_img
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI