Sędzia przerwał mecz w 65. minucie i tym samym Piast II Gliwice wygrywa walkowerem z ŁTS-em Łabędy.
Podczas spotkania piłkarze rezerw Piasta musieli słuchać bluzgów pod swoim adresem. Kibice ŁTS-u, w większości są także fanami zabrzańskiego Górnika nic więc dziwnego, że nie lubią się z gliwickim Piastem. Mecz rozpoczął się o 16:30. Pierwsi bramkę strzelili gospodarze – na listę strzelców wpisał się Adrian Bok. Jednak po pierwszej połowie był wynik 1:1. Bramkę wyrównującą strzelił w 35. minucie Krzysztof Hałgas.
Mecz toczył się w szybkim tempie. Gospodarze i goście mieli szansę na zdobycie kolejnych bramek.
Niestety, sędzia często musiał sięgać po gwizdek, ponieważ gra była agresywna.
Zobacz skrót meczu i akcję kibiców, po której przerwano mecz
W drugiej połowie fani zaprezentowali oprawę. Odpalone zostały race, które po chwili wylądowały na murawie.
Mecz został na moment wstrzymany przez sędziego. Gdy na boisko zostały rzucone kolejne przedmioty – w tym jajka wycelowane w piłkarzy – arbiter zakończył mecz przed czasem. W momencie przerwania spotkania był wynik 1:1.
Mecz zakończył się jednak walkowerem 3:0 dla Piasta.
Podopieczni Krzysztofa Szumskiego awansowali do III rundy Pucharu Polski, eliminując z rozgrywek lokalnego rywala ŁTS Łabędy.
Na stadionie przy ul. Fiołkowej nie pojawili się kibice Piast Gliwice. Z nieoficjalnych informacji wynika, że autobusy wiozące fanów klubu z Okrzei zostały zawrócone przez policję do centrum Gliwic. Pod obiektem ŁTS-u nie brakowało jednak stróżów prawa.





