Patrol straży miejskiej podjął nietypową interwencję. Strażnicy patrolując ulicę Zwycięstwa zauważyli na parterze budynku kobietę, która wymachiwała rękoma.
Okazało się, że kobieta wychodząc z biura zatrzasnęła w nim telefon oraz klucze do drzwi wyjściowych z budynku, nie mając możliwości jego opuszczenia.
Nie było konieczności wzywania karetki, ponieważ kobieta oświadczyła, że czuje się dobrze. Poprosiła jedynie o poinformowanie córki. Na miejscu okazało się, że córka była zaniepokojona dłuższą nieobecnością mamy.
Telefonicznie zawiadomiła administratora budynku o zaistniałej sytuacji. Strażnicy wrócili z powrotem do uwięzionej w klatce kobiety, informując ją, że za chwilę przyjedzie administrator z kluczami i będzie mogła opuścić budynek.
Po kilkunastu minutach zjawił się dozorca, który uwolnił kobietę.





