Zaginął gliwiczanin. Akcja poszukiwawcza zakończona sukcesem

Kilkuset policjantów, drony, przewodnicy z psami tropiącymi, strażacy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, strażacy ochotnicy, strażnicy miejscy oraz cywile brali udział w poszukiwaniach zaginionego 68-letniego, chorego na cukrzycę mieszkańca Gliwic.

Mężczyzna w piątek rano wyjechał samochodem do pracy, a kiedy do niej nie dojechał, zaniepokojona rodzina poprosiła o pomoc stróżów prawa. Dzięki pomocy wielu podmiotów oraz ludzi dobrego serca, mężczyzna został odnaleziony

W piątek około godziny 9 gliwiccy policjanci zostali zaalarmowani o zaginięciu 68-letniego mężczyzny. Z relacji zaniepokojonej rodziny wynikało, że wyszedł on z domu około godziny 5 rano, aby pójść do pracy. Jednak gdy ustalili, że nie dojechał on do niej, powiadomili gliwicką policję.

Bliscy mężczyzny przekazali informację, że choruje on na cukrzycę.

W trakcie poszukiwań nawiązano kontakt telefoniczny z zaginionym, który przekazał, że jest gdzieś w lesie w okolicach Sośnicy i brakuje mu sił, by iść dalej. Na miejsce zostali skierowani mundurowi z gliwickiej komendy oraz z oddziałów prewencji policji w Katowicach, policyjny przewodnik z psem tropiącym. Dodatkowo w poszukiwaniach brał udział policyjny dron. Z racji godzin nocnych oraz trudnego podmokłego terenu poszukiwania zostały przerwane. W sobotę od godzin rannych w gliwickiej komendzie policji został ogłoszony alarm. Na miejsce poszukiwań zostali ponownie skierowani mundurowi z Gliwic oraz z Katowic. Poszukiwania wspierane były przez psy tropiące, strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, grupy poszukiwawcze straży pożarnej z Radzionkowa i powiatu Lublinieckiego z psami poszukiwawczymi i quadami. Do akcji poszukiwawczej dołączyli także żołnierze z Wojsk Obrony Terytorialnej, funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei oraz cywile z dwóch stowarzyszeń: FAT Zabrze i Haudawood 4×4. Są to ludzie, którzy często korzystają z tego leśnego trudnego terenu.

Około godziny 14 uzyskano informację o możliwym miejscu przebywania zaginionego. Dzięki pomocy osób ze stowarzyszenia Haudawood zdołano odnaleźć wycieńczonego i osłabionego mężczyznę.

Odnalazł się na terenie hałdy w Zabrzu. Po przekazaniu go ratownikom medycznym i potwierdzeniu jego tożsamości, o godzinie 17:23 ogłoszono zakończenie poszukiwań.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
2 lat temu

Na emeryturę, a nie do pracy!

Zdzisiek
Zdzisiek
2 lat temu
Reply to  Piotr

To była by wegetacja a nie emerytura.

Lucek
Lucek
2 lat temu

Chory na cukrzyc ę, 68 lat i do pracy. Zaginięcie to kara boska. Znam takiego – też się dorabiał na emeryturze mająć emeryturę górniczą. Dziś ma tylko połamaną i bezwładną łapę dobrze, że nie oberwaną.

Ludzie, oragnijcie się.
Ludzie, oragnijcie się.
2 lat temu
Reply to  Lucek

Tyś jest Pan cała kara Boska. Iloraz inteligencji na poziomie młodego szympansa.

Brawo!!!!!!!!!! Super!!!!! Dzięki!!!!!!
Brawo!!!!!!!!!! Super!!!!! Dzięki!!!!!!
2 lat temu

wo

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI