– Jeżeli 5,7% uprawnionych idzie i oddaje głos za odwołaniem prezydenta po takiej akcji promującej referendum, to jest to totalna kompromitacja referendystów – mówi prezydent Gliwic, Zygmunt Frankiewicz.
Prezydent dodaje, że kilka razy zmieniano zarzuty pod jego adresem. Według niego żaden z nich nie był stały i mocny. – Nie atakowano mnie, ale głównie moich współpracowników. Cieszę się, że odpowiednie służby wyjaśnią zarzuty kierowane pod ich adresem i utniemy to raz na zawsze – mówił Frankiewicz.
Prezydent Gliwic spotkał się z mediami, które poprosiły go o komentarz w sprawie referendum.
Poruszonych zostało wiele wątków. Na początku prezydent przyznał, że nie czuje satysfakcji z wyników referendum, ale podziękował gliwiczanom, którzy nie dali się zwieść i nie poszli głosować.
Dziennikarze pytali prezydenta o to, czy będzie startował w następnych wyborach.



