To najlepszy wynik w historii gliwickiej siatkówki

W ostatnim meczu rundy zasadniczej, siatkarki KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice pokonały Karpaty Krosno 3:1 (25:14, 14:25, 25:21, 25:21).

Ta wygrana oznacza, że Akademiczki zakończą rundę zasadniczą na miejscu nie gorszym niż szóste, a to najlepszy wynik w historii gliwickiej siatkówki! Co więcej podopieczne Wojciecha i doc. Krzysztofa Czapli będą mogły go poprawić, bo jeszcze zagrają w play-off.

Gliwiczanki przystępowały do tego meczu ze świadomością, że jeśli zdobędą trzy punkty, to mogą skończyć rundę zasadniczą na szóstym miejscu, a de facto piątym, bo SMS Szczyrk nie gra w play-off. Pełna koncentracja i mobilizacja pozwoliły wygrać pierwszego seta w stosunku 25:14. Wynik w zasadzie wystarczy za komentarz do tej partii. Gospodynie były lepsze pod każdym względem. Trener Karpat przed drugą odsłoną dokonał zmian w składzie. Na parkiecie zameldowały się młode zawodniczki, które ku zaskoczeniu wszystkich radziły sobie bardzo dobrze. Rywalkom w tym secie wychodziło wszystko: blok, atak i jeszcze sprzyjało szczęście, kiedy to piłka zmierzająca na aut trafiła np. w linię. Drużyna z Krosna szybko odskoczyła na pięć punktów, by w pewnym momencie prowadzić nawet 21:12. Przy stanie 23:13 zawodniczce gości wyszedł as serwisowy. Potem jeszcze gliwiczanki zdobyły punkt, ale też same psując zagrywkę, podarowały Karpatom 25 punkt.

Jeśli miało być zwycięstwo za trzy, to na więcej stracony setów gliwiczanki już nie mogły sobie pozwolić.

Trzecią odsłonę od mocnej zagrywki rozpoczęła Stachowicz, ale rywalki wyprowadziły szybki atak i objęły prowadzenie, a po chwili było już 4:0 dla Krosna i Wojciech Czapla postanowił przerwać grę. Po pauzie Szapoval atakiem ze środka przerwał serię rywalek. Potem Szczepańska szczęśliwie, bo po rękach i siatce zdobyła czwarty punkt. Krościanki jeszcze uciekły na 4:7. Potem na zagrywce stanęła Szczepańska. Po jej asie – Akademiczki objęły prowadzenie 8:7. Jeszcze przyjezdnym udało się doprowadzić do stanu 9:9, ale gospodynie już wtedy złapały właściwy rytm. Po potrójnym bloku wyszły na trzypunktowe prowadzenie (15:12) Potem kibice zobaczyli najładniejszą wymianę w tym meczu, zakończoną blokiem Akademiczek. To jeszcze nie zniechęciło rywalek do pogoni, ale w końcówce tej partii ciężar gry wzięła na siebie Toborek. To po jej mocnym uderzeniu przy bocznej linii, Akademiczki zdobyły 20 punkt przy 16 Karpat. Chwila dekoncentracji wystarczyła, aby rywalki doprowadziły do stanu 21:19. Piłkę setową pojedynczym blokiem wywalczyła Szapoval, a tę odsłonę atakiem w narożnik boiska skończyła Szczepańska (25:21).

Zawodniczki z Krosna w przypadku wygranej jeszcze mogłyby uciec z przedostatniego miejsca, dlatego też podjęły walkę w czwartej odsłonie. Przez dłuższy czas wynik w tej partii oscylował wokół remisu, ale w końcu przyjezdne uciekły na cztery punkty (8:12). Wtedy Gutkowska zanotował dobry okres. Po jej atakach gliwiczanki zbliżyły się na jeden punkt (13:14). Przyjezdne jednak nie dały się dogonić i znów odskoczyły na cztery oczka (13:17). Wtedy Wojciech Czapla wziął czas i to była najlepsza decyzja w tej odsłonie. Gliwiczanki powoli zaczęły odrabiać straty. Wreszcie po kiwce Toborek na tablicy pojawił się wynik 18:18. Końcówka tego seta i zarazem meczu, to popis skuteczności Grzechnik, który atakując zdobyła trzy punkty. Ona też zakończyła ten mecz.

Wiadomo już, że Akademiczki w play-off zmierzą się z WTS Solne Miasto Wieliczka, bez względu na wyniki ostatniej kolejki, która zostanie rozegrana w najbliższy weekend.

Gliwiczanki już w tym czasie będą odpoczywać, bo pauzują. W play-off gra się tylko mecz i rewanż, a w przypadku remisu o awansie decyduje złoty set. Pierwszy mecz z Wieliczką zostanie rozegrany 4 marca w Gliwicach o godz. 17:00, już dziś zapraszamy.

AZS Politechniki Śląskiej – Gliwice Karpaty Krosno 3:1 (25:14, 14:25, 25:21, 25:21)

źródło: AZS Gliwice

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI