r e k l a m a


Część chuliganów usłyszała już zarzuty. Policja zapowiada kolejne zatrzymania

Zapadły już decyzje w sprawie zatrzymanych w sobotę pseudokibiców, którzy wtargnęli na murawę, dążąc do konfrontacji z kibicami gości.

To jednak nie koniec sprawy. Policjanci wciąż analizują zapisy monitoringu i przesłuchują świadków. Planowane są też kolejne zatrzymania.

Trzech pseudokibiców usłyszało zarzuty naruszenia przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, dwaj – zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjantów, a jeden odpowie za znieważenie mundurowego. Ostatni z mężczyzn został przesłuchany w charakterze świadka. Podejrzani pseudokibice w większości przyznali się do winy, jeden zasłaniał się niepamięcią z uwagi na upojenie alkoholem.

Wobec czterech z nich prokuratura zastosowała dozory policyjne, poręczenia majątkowe i zakazy stadionowe.

Dwaj pozostali trafili do zakładów karnych, bowiem okazało się, że byli poszukiwani do odbycia kar, m.in. za rozbój. Mężczyźni odpowiedzą przed sądem, grożą im kary więzienia.

Policjanci cały czas pracują nad sprawą. Analizowane są zapisy stadionowego monitoringu oraz przesłuchiwani świadkowie. Niewykluczone, że grono podejrzanych się poszerzy i w najbliższych godzinach kolejni uczestnicy sobotnich burd będą zatrzymywani.

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

Subscribe
Powiadom o
guest

3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
mmm
mmm
6 lat temu

ciekawe czy zatrzymani to tylko gliwiczanie bo myślę że ci z drugiej strony boiska też powinni się znaleźć na komendzie

gliwiczanin kropka
gliwiczanin kropka
6 lat temu

ALE Patologia w tych Gliwicach .. wcześniej auta teraz stadiony ile razy bylo niszczenia samochodów w centrum Gliwic. Te Gliwice stają się niezłą patologią

Arr
Arr
6 lat temu

Niestety w czasach kiedy z podatków normalnego obywatela OPS utrzymuje patologie oferując im wszystko czego chcą by wyrównać ich szanse rozwojowe i materialne, patologia kopulować będzie i rozmnażać się na potęgę do końca świata.

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI