W Gliwicach będą ratować ludzi z chorobami serca. Są pieniądze dla szpitala

Nowo otwarta Pracownia Kardiologii Inwazyjnej w Szpitalu Miejskim nr 4 przy ul. Kościuszki 29 ma zapewnione finansowanie działalności leczniczej.

Decyzja w tej sprawie została potwierdzona w zeszłym tygodniu na spotkaniu prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza z Jerzym Szafranowiczem, dyrektorem Śląskiego Oddziału NFZ.
– To ważna decyzja dla naszego miasta. Rozmowy z dyrektorem Szafranowiczem są merytoryczne i można mieć nadzieję, że dotychczasowe, niezrozumiałe i złe traktowanie Gliwic przez NFZ przechodzi do historii. Przy determinacji Mariana Jarosza, prezesa Szpitala Miejskiego nr 4, kolejna inwestycja miasta w ochronę zdrowia okazuje się przedsięwzięciem trafionym. Staje się następnym skutecznym narzędziem znacznie podnoszącym bezpieczeństwo gliwiczan – komentuje prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

Po uruchomieniu na zmodernizowanym Oddziale Kardiologii pracowni hemodynamiki, gliwicki szpital wraz z przychodniami jest gotowy do świadczenia kompleksowej opieki pacjentom z chorobami serca.

Do zeszłego tygodnia nie było jednak do końca wiadomo, czy NFZ zdecyduje się finansować działalność leczniczą gliwickiej kardiologii w rozszerzonym zakresie i czy pacjenci będą mogli w pełni i bez przeszkód korzystać z nowych możliwości ratowania życia i zdrowia. Podnosiły się nawet głosy, że uruchamianie tej wysokospecjalistycznej oferty leczniczej za 3,5 mln zł z miejskiej kasy jest bezzasadne, że kardiologia inwazyjna w Gliwicach jest niepotrzebna, a tym samym nie ma szans na finansowanie przez NFZ. Przekonywano o słuszności takiego punktu widzenia, pomimo że do tej pory pacjenci z zawałem serca byli przewożeni do szpitali w Zabrzu, Rybniku, Katowicach czy Kędzierzynie-Koźlu.

– Starania o zabezpieczenie świadczeń medycznych w zakresie kardiologii inwazyjnej przez NFZ zostały wsparte oceną konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie kardiologii, prof. Marka Gierlotki. Swą pozytywną recenzję oparł on na tym, że gliwicki szpital jest wieloprofilowy, posiada specjalistyczny sprzęt, co pozwala na wszechstronną opiekę nad chorymi ze schorzeniami układu krążenia, w tym z zawałem serca. Zauważył, że nieodzownym elementem pełnej oferty kardiologicznej są działania w ramach kardiologii inwazyjnej i elektroterapii, a gliwicki szpital jest na to przygotowany – podkreśla prezes Szpitala Miejskiego nr 4 Marian Jarosz.

Co jednak najważniejsze, zatrudniony zespół kardiologów interwencyjnych, pielęgniarek i techników, kierowany przez dr. n. med. Tadeusza Zębika, skupia fachowców w pełni kompetentnych do przeprowadzania wysokospecjalistycznych zabiegów ratujących pacjentów z chorobami serca. – O powyższych faktach mogłem przekonać się osobiście podczas przeprowadzonej przeze mnie kontroli oddziału w czerwcu bieżącego roku. Uważam, że starania Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach, związane z uruchomieniem kompleksowej opieki kardiologicznej, w tym starania o kontrakt z NFZ w tym zakresie, są uzasadnione i w pełni je popieram – napisał w pozytywnej recenzji Szpitala Miejskiego nr 4 prof. Marek Gierlotka.

Do tej pory gliwiczanie z zawałem serca i mieszkańcy ościennych miejscowości byli leczeni inwazyjnie rzadziej, a ich śmiertelność była wyższa niż przeciętnie w województwie śląskim.

W 2016 roku aż 453 pacjentów z zawałem serca, wymagających natychmiastowego leczenia inwazyjnego, w stanach zagrożenia życia transportowano z gliwickiego szpitala do Zabrza, Kędzierzyna-Koźla, Rybnika i Katowic. Mieszkańcy Gliwic i powiatu uzyskiwali specjalistyczną pomoc średnio o 45 minut później niż pozostali mieszkańcy województwa śląskiego. Chorzy byli narażeni na powikłania, często bezpośrednio zagrażające życiu, a także zwiększenie ryzyka wystąpienia pozawałowej niewydolności serca. Potwierdzają to dane Narodowej Bazy Danych Zawałów Serca AMI-PL, z których wynika, że mieszkańcy miasta i powiatu gliwickiego byli hospitalizowani częściej z powodu pozawałowej niewydolności serca niż przeciętny mieszkaniec województwa śląskiego po zawale.

Śląski NFZ uznał, że to szef Szpitala Miejskiego nr 4 ma rację w staraniach o przyznanie kontraktu na finansowanie wzbogaconej oferty leczenia chorób serca w gliwickiej placówce, a nie krytycy całego przedsięwzięcia. Tym samym od początku października gliwicka kardiologia nie będzie dla szpitala poważnym obciążeniem finansowym, generującym zadłużenie, ale jednym z istotnych elementów kompleksowej, specjalistycznej opieki medycznej dla mieszkańców naszego miasta i powiatu gliwickiego.

Zdjęcia z otwarcia oddziału


MSI

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zainteresowany
Zainteresowany
4 lat temu

„O powyższych faktach mogłem przekonać się osobiście podczas przeprowadzonej przeze mnie kontroli oddziału w czerwcu bieżącego roku. ” – w tym okresie ordynatorem przygotowującym ten oddział był zupełnie ktoś inny, a nie p.Zębik. Zwykły propagandowy bełkot.

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI