Gerard Badia po polsku: „Kurde, jestem zadowolony!” (TV)

Niegdyś w Piaście Gliwice grało kilku Hiszpanów, dziś pozostał jeden.

Gerard Badia to bardzo sympatyczny człowiek i kibice go uwielbiają. Za każdym razem, gdy wchodzi na murawę lub schodzi z boiska, to z trybun słychać brawa i ciepłe słowa pod jego adresem.

Po wygranym meczu z Arką Gdynia udzielił telewizji klubowej emocjonalnego wywiadu. Gerard szybko nauczył się mówić po polsku.

spot_img

ZOBACZ TEŻ

KOMENTARZE

guest

6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz Gąska
5 lat temu

Świetny gość z tego Badiego 🙂

Joanna Kuliś
5 lat temu

Ha ha ha ale nie wiedzialam ze az tak dobrze mowi po polsku -brawo brawo

Andrzej Bieda
5 lat temu

Kurde nie policzyłem.

Zbigniew Alker
5 lat temu

Kurde, fajny ten Badi 🙂

Bolek
Bolek
5 lat temu

Myślę że Gerard, który naszego pięknego, ale trudnego języka uczył się głównie w piłkarskiej szatni bardzo dobrze radzi sobie z językiem polskim. Na ulicy, w autobusie często jesteśmy mimowolnymi świadkami „rozmów” naszych Rodaków w różnym wieku, którzy używają bardziej dosadnej wersji słowa „kurde” znacznie częściej niż nasz sympatyczny zawodnik z dalekiej Hiszpanii. Powodzenia Gerard i wielu pięknych bramek zdobywanych ku uciesze kibiców 🙂

gliwiczanin
gliwiczanin
5 lat temu

Kurde Gerard. Jestes wielki. Uwielbiam Cie tak jak wszyscy sympatycy Piasta. Pamietam jak pierwszy raz zobaczylem Cie na sparingowym meczu z opawa i pomyslalem hmmm ze zawodnik ktory chce sie odbudowac i uciec. Ale Ty okazales sie WIELKI.SZACUNEK.Ps Niech inni ucza sie od Ciebie co znaczy HONOR

spot_img

AKTUALNOŚCI

KRYMINAŁKI